[OD NOWA] Atollic TrueStudio for ARM - 2511 mikrokontrolerów w jednym środowisku - BEZPŁATNIE

TrueStudio to zbrandowany edytor kodu oparty na Eclipse, zintegrowany ze świetnym kompilatorem, zestaw narzędzi do debugowania oraz serwer GDB dla interfejsu JTAG/SWD. Bezpłatna wersja środowiska była dotychczas nieco omijana przez programistów, ze względu na ograniczenie objętości kodu jak też i wysoką cenę. Sytuacja jednak się zmieniła i najnowsza wersja Lite jest pozbawiona limitu kodu, ponadto obsługuje 26 typów rdzeni ARM różnych producentów (m.in.: Atmel, Freescale, Infineon, Renesas, NXP, STMicroelectronic, TI), co się przekłada na 2511 obsługiwanych mikrokontrolerów i 160 typów zestawów ewaluacyjnych. Najnowsza wersja środowiska udostępnia nam też 1500 przykładowych projektów dla różnych układów. Nas jednak szczególnie interesuje to, co się kryje pod marką FREESCALE - czyli możliwość wygodnej pracy z naszymi ulubionymi płytkami z rodziny FRDM i FREEboard, które są wyposażone w mikrokontrolery z rodziny KINETIS.

W ramach darmowej wersji Lite otrzymujemy:

  • Narzędzia do zarządzania projektami,
  • Dostęp do przykładowych programów,
  • Narzędzia do edycji, kompilacji i debugowania,
  • Narzędzia do pracy zespołowej,
  • NIEOGRANICZONĄ wielkość kodu wynikowego!

Wersja Lite jest - w stosunku do wersji komercyjnej - uboższa o:

  • Narzędzia do analizy statycznej kodu,
  • Zaawansowane funkcje debugowania,
  • Pomoc techniczną.

Opcje te możemy wykupić za 49 euro lub 59 USD/miesiąc, ale wydaje mi się iż nie będziemy z tego powodu się przejmować, a w wygodnej pracy – z wyjątkiem jednej denerwującej reklamy – nie będzie nam nic przeszkadzać i TrueStudio znów zagości na naszych dyskach. Instalację oprogramowania powinniśmy zacząć od pobrania wersji LITE z linku: http://timor.atollic.com/truestudio/

Plik instalacyjny "waży" prawie 1GB, po jego pobraniu możemy przystąpić do standardowej instalacji oprogramowania, której proces jest zautomatyzowany i ogranicza się do kilku kliknięć. Zatrzymać się warto podczas wyboru sterowników narzędzi, gdzie wybieramy:
• ST-Link,
• J-Link,
• PE micro.

Ja osobiście wybrałem tylko J-Linka, gdyż nawet w zestawach FRDM warto zmienić oprogramowanie z PE Micro OpenSDA na J-Link SDA, z którym pracuje się wygodnie i sprawnie. Trochę trwa instalacja, ale warto poczekać i uruchomić środowisko.

Podczas uruchamiania zobaczymy ładny splash screen:


następnie reklamę namawiająca do upgrade'u oprogramowania do wersji PRO:


i po chwili ekran startowy:

Tu warto zapoznać się z dokumentami Quickstart guide oraz User guide, które na pewno pomogą początkującym znaleźć się w środowisku. I możemy przejść do tego co lubimy najbardziej czyli programowania. Czyli przechodzimy do nowego projektu.
Możemy wybrać opcję downloadu przykładowego projektu i wybrać coś dla FRDM-KL25Z:

Ja na start wybrałem Freedom-KL25Z_FRDM_KL25ZDemo:


By sprawdzić czy wszystko jest OK i czy program działa prawidłowo, pracę mikrokontrolera sprawdzać będę z wykorzystaniem J-Linka i oczywiście na płytce FREEboard.

Wszystko ładnie się załadowało, kompilowany kod ma trochę błędów, ale nie będziemy się teraz nimi zajmować, gdyż zależy nam na sprawdzeniu czy wszystko działa. Klikamy więc na ikonę młotka i po chwili - dokładnie w 15 s i 737 ms -nasz projekt zostanie skompilowany.


Teraz możemy kliknąć na ikonę "robala" co nas przeniesie do widoku perspektywy DEBUG, po uprzednim ustawieniu Debuggera:


Ja wybrałem jedynie słuszny J-Link… i klikamy OK. Po chwili program zostanie wgrany do pamięci mikrokontrolera, a my zobaczymy ekran prespektywy DEBUG:


Teraz wystarczy tylko uruchomić mikrokontroler klikając na przycisk RESUME (zielona strzałka) lub wciskając klawisz F8. Program wystartuje, w wyniku czego LED RGB zacznie migać.


Skoro wszystko działa jak należy możemy poprawić błędy w przykładzie lub przejść do pisania własnych projektów. Tymczasem dobrą wiadomością jest to, iż mamy kolejne świetne środowisko do pracy z mikrokontrolerami Kinetis.
Dobrej zabawy!
Andrzej Gromczyński, SunRiver